Obecność
strona główna · działy · tagi · o autorze · szukaj · Polacy.eu.org  
 

Polska2014.03.27 10:33 16:21

Jak rzeźbić w ..., czyli biznes w Polsce

 

Marek Lubiński

 
Wklejam (za zgodą autora) wypowiedź z jednej z list dyskusyjnych, przedstawiającą jaskrawy przykład patologii, do jakiej doprowadzono Polskę. Sprawa tak wyraźna, że umieszczam tekst jako zwykły wpis, a nie jedynie przedruk w dziale "linki, cytaty". MT
 
Jako człek z natury uparty, który jak sobie coś ubzdura, to i musi przeprowadzić, wymyśliłem sobie byłem przed laty, że otworzę swoją peruwiańską firmę w Polsce.

Zrobiłem to przed laty czterema, sprowadziłem rodzinę, bo chciałem, aby synowie poczuli się Polakami nie tylko na podstawie opowieści taty, czyli moich, ale żeby poczuli czym ta Polska jest, jaka by ona nie była... Czy też to, co z tej Polski jeszcze pozostało, ile by nie pozostało.
No i rzeźbię w tym gówienku od lat czterech...

Nie będę rozpisywał się na temat, w jakich warunkach prawnych i administracyjnych działać musi w Polsce przedsiębiorca zwykły, drobny i średni, jeżeli nie należy do jakiegoś "układu" - a ja nie należę. Ten, kto również nie należy, a prowadzi firmę, wie o czym piszę: państwo okupacyjne, wrogie swym obywatelom, nastawione na wyciśnięcie ich jak cytryn. Chciałbym podzielić się za to informacją, która z jednej strony mnie przeraziła, z drugiej zaś przyniosła wręcz ulgę mojemu sumieniu. Otóż zastanawiałem się dość długo, od ponad dwóch lat, z czego wynikają bardzo niskie ceny tych samych produktów, co moje, oferowanych w sklepach zielarskich, gdzie na przykład 100 gram ziela Vilcacora potrafi kosztować nawet złotych piętnaście... Będąc bezpośrednim importerem, znając ceny peruwiańskie, koszta transportu, etc., wiem, iż cena 15 złotych za 100 gram ziela jest ceną nierealną. Ktoś musiałby dokładać do tego biznesu... Zacząłem więc węszyć.

Uwagę moją zwrócił fakt, że owa Vilcacora sprzedawana w sklepach zielarskich, niezależnie od marki dystrybutora, ma zawsze tę samą postać, a mianowicie poskręcanych, kilkucentymetrowych wiórek. Zwróciłem na to uwagę współpracującemu ze mną profesorowi farmacji. A on na to: " wiesz, faktycznie, tak wygląda surowiec po dokonaniu ekstrakcji w celu pozyskania alkaloidów do produkcji np. kapsułek..." Zadałem sobie trudu i kupiłem próbki w różnych sklepach, po czym dałem do analizy na Wydział Farmacji WUM, czyli dawnej warszawskiej Akademii Medycznej. Wyszło z szydło z worka...

Vilcacora ze sklepów zielarskich pozbawiona jest substancji czynnych chemicznie, stanowi bezwartościowe z punktu widzenia medycznego wióry, których jedyną zaletą jest niska cena. Po ekstrakcji wysuszono je powtórnie i przeznaczono do sprzedaży!!!

W uszach jeszcze brzmią mi gorzko słowa niektórych, nawet dobrych znajomych: "panie Marku, jak pan może tak drogo sprzedawać swoje produkty? To nieuczciwe, pan żeruje na chorych ludziach!" Jakiego znaczenia nabrały one dla mnie po dokonaniu mego odkrycia? Kto tak naprawdę żeruje na chorych ludziach???

Tak czy inaczej, prowadzenie biznesu w Polsce to przeważnie rzeźbienie w g..., i to nie tylko z powodu konieczności działania w ramach opresyjnego państwa. Na całe szczęście są tutaj jeszcze ludzie myślący... Pozostają co prawda w przeważającej mniejszości, ale to oni w pewnym sensie są, lub stać się mogą mymi klientami.


Marek Lubiński 
 
Przedruk oraz imię i nazwisko autora podane za jego zgodą. 

 
3054 odsłony  średnio 5 (4 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: Vilcacora, vilcacora, oszuści, medycyna, zioła, zdrowie, Polska, biznes, działalność gospodarcza, Uncaria, Marek Lubiński.
Re: Jak rzeźbić w ..., czyli biznes w Polsce 
Malawanda, 2014.03.28 o 19:15
Czyli ta Vilcacora , przetworzona już, zatem pozbawiona jest substancji czynnych chemicznie? Otóż nie. Natomiast moja rodzina, serwując lata temu Vilcacorę moje chorej ciotce - Marii Piaseckiej z Bydgoszczy, z żalem przyznaje brak skuteczności również bardzo oryginalnej Vilcacory, pozyskanej na tamtejszym kontynencie. Niestety. Ciotka Mańka Piasecka umarła, mimo bardzo agresywnego stosowania tych ziół (Vilcacora) . Wszyscy wierzyliśmy w ich skuteczność...jesteśmy bardzo zawiedzeni, chociaż ta ( Vilcacora) pochodziła ze źródła wprost.
Teraz uważamy, że to wszystko ściema i tyle. Ktoś na Vilcacorze zarobił kasę. Nie nam ją weryfikować ani odbierać.
Eech, jedzmy to co z naszych pól mamy możliwość wziąć i zjeść, skromnie jedzmy, malutko, a będziem zdrowi aż do przyjaznej i przyjemnej śmierci:))
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
 
Kłamstwo powinno się zwalczać prawdą, a nie pałką policyjną.

login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Niemcy. „Za duże dla Europy, za małe dla [...]
MatiRani → Piotr Świtecki
Re: Niemcy. „Za duże dla Europy, za małe dla [...]
GPS → Piotr Świtecki
Re: Czy Polacy.eu.org to portal antysemicki?
Piotr Świtecki → Swiatowid
Re: Czy Polacy.eu.org to portal antysemicki?
Swiatowid → Piotr Świtecki
Re: Rosja: zacieśnianie kontroli nad niezależnymi [...]
Swiatowid → MatiRani
Re: Rosja: zacieśnianie kontroli nad niezależnymi [...]
MatiRani → Piotr Świtecki
Re: Kompleksy "Made in Poland"
Marek Stefan Szmidt → Piotr Świtecki
Re: Ruskie onuce czerwonej zarazy
Piotr Świtecki → Marek Stefan Szmidt
Re: Ruskie onuce czerwonej zarazy
Marek Stefan Szmidt → Piotr Świtecki
Re: Ruskie onuce czerwonej zarazy
Piotr Świtecki → Marek Stefan Szmidt
Re: Ruskie onuce czerwonej zarazy
Marek Stefan Szmidt → Piotr Świtecki
Dedykacja
Piotr Świtecki
Re: Trzy dni w Polin
Marek Stefan Szmidt → Piotr Świtecki
Re: Dziady
Marek Stefan Szmidt → Piotr Świtecki
więcej…